<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article=""Rację mają chłopi"">
<author_1="Z. Brzezińska">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="11">
<date="1954-11-03">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Najwygodniej jest w niewygodnej sytuacji zasłonić się paragrafem. Stary to sposób,  pozostały z cesarsko-królewskich, austriackich tradycji. Niestety, również pracownicy  Wojewódzkiego Zarządu Urządzeń Rolnych we Wrocławiu uciekli się do paragrafu, chcąc usprawiedliwić swe stanowisko. Nie usprawiedliwia to jednak na pewno faktu, że na nasz artykuł nie otrzymaliśmy w ogóle wyjaśnienia. Gorzej, nawet – wojewódzki inspektor klasyfikacji, inż. Stożek, nie był w ogóle skłonny do zajęcia się sprawą.
— Zarządzenie ministra z dnia 7 maja 1952 roku nakazuje zaniechać technicznej klasyfikacji gruntów, przeprowadzonej, a nie zatwierdzonej przed powyższą datą – utrzymywał uparcie.
A sprawa tak się przedstawia: W powiecie Wołów, większości gromad obowiązuje dotychczas klasyfikacja społeczna z 1949 r. Powiedzmy otwarcie – w wielu wypadkach nie pokrywająca się ze stanem faktycznym. W dwóch przysiółkach, Brzózce i Morzynie, o których pisaliśmy w naszym artykule, rozbieżność ta jest szczególnie rażąca. Tamtejsi chłopi doskonale sobie z tego zdają sprawę.
W Morzynie dokonano w 1951 r. regulacji gruntów jednocześnie z klasyfikacją techniczną, a projekt jej chłopi otrzymali do wglądu. To samo było w następnym roku w Brzózce. A że nowoustalone klasy odpowiadały faktycznej jakości ziemi, chłopi podpisali się pod projektem bez zastrzeżeń.
Bez zastrzeżeń przyjęli też w ubiegłym roku wymiary planowego skupu zboża, bowiem – były oparte na nowej  klasyfikacji technicznej. Ale od tego momentu rozpoczął się konflikt. Bez zatwierdzenia przez władze wojewódzkie klasyfikacja techniczna nie jest jeszcze prawomocna. O tym nie wiedziały władze powiatowe w Wołowie. Gdy się po niewczasie spostrzegły, wróciły przy wymiarze późniejszych świadczeń, to jest podatku gruntowego, skupu żywca i mleka, do dawnej klasyfikacji społecznej.
W Brzózce i Morzynie zawrzało.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>